Racing Kart Kraków - tanio, ale czy dobrze?
W Krakowie jestem co roku na konferencji inwestycyjnej i poczyniłem taką drobną tradycję, iż w ramach rozruszania kości zabieram znajomych na tor kartingowy :) Tym razem zabrałem kask z kamerą i wybraliśmy się do Racing Kart Kraków. Jak było? Przeczytajcie sami!
Tor ma w opiniach Google aż 4.8 przy sporej liczbie opinii. Zatem moje oczekiwania były bardzo wysokie i stwierdziłem, że nawet wyprawa poza Kraków jest warta tego doświadczenia. Jazdy indywidualne można rezerwować z jednodniowym wyprzedzeniem, a pakiet 3 jazd (sesje trwają 8 minut) kosztuje 99 złotych - niewiele więcej niż 1 sesja na warszawskich torach!!!
Racking Kart jest już tak naprawdę poza granicami administracyjnymi Krakowa i jedzie się tam trochę. Obiekt, jak to często bywa, jest w starej hali, w której kiedyś mogła odbywać się jakaś produkcja lub mieścić magazyn. Udogodnień nie znajdziecie zbyt wiele, ale jest poczekalnia i łazienki a jak wiecie z innych opisów (np. najgorszego toru pod słońcem) - wcale nie jest to takie oczywiste!
Jednak na gokarty nie chodzimy dla udogodnień, lecz by cieszyć się jazdą. Zacznijmy zatem od trasy. Nie jest ona przesadnie długa. Powiedziałbym wręcz, że na zdjęciach obiekt wydaje się większy. W rzeczywistości jest to trasa na 26-27 sekund. Dla porównania warszawskie A1 to ok. 50 sekund (Przeczytaj recenezję toru) i generalnie topowe tory często mają nitki z trasą pod minutę. Natomiast trasa ma dość dobry flow, jedzie się dość szybko, ale jest też odorbinę technicznie, jak w ostatnim nawrocie, gdzie trzeba trafić z momentem skrętu i wywołać lekki uślizg muśnięciem hamulca (jak to powiedział jeżdżący z nami Marcin: to muśnięcie to jak półnuta w utworze muzycznym ;) ). Nawierzchnia jest dobrej jakości, a bandy nie są z gołych opon.
Do tanga w gokartach potrzeba jednak dwojga - fajnej trasy i dobrych, równych wózków. A z tym było gorzej. W ogóle byłem w szoku, że obiekt ma tylko 5 czy 6 wózków seniorskich i 2 juniorskie. Ok, dzięki temu nie wrzucą na małą trasę 12 osób, ale niestety tych kilka wózków to loteria fantowa. W 3 biegach jeździłem... 4 wózkami :) Najpierw 10-tką, która była ok, ale dość wolna. Potem bodaj 13, która zmieniłem na 7 - obydwa miały rozwalone zawieszenie :( . Wreszcie w ostatnim biegu poprosiłem o 3-kę i to był dobry strzał - ten wózek to była czysta przyjemność. Przyznacie jednak, że nie tak powinno to wyglądać - wszystkie gokarty powinny być w miarę równe i przede wszystkim prawidłowo działające. A tak niestety nie było.
Podsumowując - tor, gdzie pojeździmy tanio. Gdyby wózki były jak należy, powiedziałbym, że fajna miejscówa. Jednak wobec powyższego, muszę niestety mocno obniżyć ocenę. Dziwi mnie te 4.8 na Google, może to za cenę? A może ludzie oczekują czego innego, bo przed nami był (podchmielony już) wieczór kawalerski i bawili się dobrze. Ja - na trzeźwo - też jednak bawiłem się dobrze, bo byłem w doborowym towarzystwie, a to przecież najważniejsze!
Powoli możemy tu zrobić zestawienie krakowskich torów, których jest zaskakująco sporo. Poza opisanym tu obiektem byłem już na:
WRT Przeczytaj recenezję toru -> dobre ceny i ogólnie solidny kompromis
Arena Kraków Przeczytaj recenezję toru -> beznadzieja :)
GO Karting Center - byłem już 2 razy, niestety bez materiałów na recenzję - trzeba będzie wrócić
Nie byłem jeszcze choćby na nowym WRT, który jest bliżej centrum. Zatem nadal jest misja do wykonania :)
Krakowskie tory mają jeden wspólny mianownik - znacznie niższe ceny niż w Warszawie. Do tego stopnia, że czasem 3 przejazdy w Krakowie kosztują podobnie, albo niewiele mniej niż 1 w Warszawie! To jest dość ciekawe, bo ogólnie ceny w obydwu miastach są bardzo podobne. Wynika to moim zdaniem z 2 kwestii:
- Konkurencja - Kraków ma naprawdę dużą liczbę torów - większą niż Warszawa mimo, iż jest ponad 2-krotnie mniejszym miastem. W ogóle to jest fenomen, w europejskich stolicach czasem są 1-2 tory, a tu z ważniejszych obiektów już wymieniliśmy 5. W końcu miasto Roberta Kubicy.
- Jakość - jednak te niskie ceny nie są całkowicie bez powodu. Krakowskie miejscówki są jednak trochę, jakby to powiedzieć, "piwniczne", może GO Kating mniej, ale nadal nie jest to poziom warszawskich torów czy E1. Także jednak trochę coś za coś.
Pewnie fajnie byłoby mieć miks - tańsze tory, dla tych, którzy po prostu chcą jeździć oraz jakiś topowy tor dla ceniących sobie wyższe standardy.
Zapraszam Was na szybkie kółko